E-mail marketing i pozycjonowanie

Czy mają ze sobą coś wspólnego?

Oczywiście! - integracja działań kluczem do sukcesu.

Home

Jak e-mail marketing pomaga w pozycjonowaniu Twojej strony?

mała koperta z listem

Mogłoby się wydawać, że e-mail marketing i SEO to dwa różne krańce marketingu internetowego i niewiele mają ze sobą wspólnego. Jednak w dobie omnichannel nie ma czegoś takiego jak odrębne kanały komunikacji. By działania były skuteczne, wszystkie powinny być ze sobą zintegrowane. Dlatego dziś opiszemy, w jaki sposób wysyłka newsletterów może wpłynąć pozytywnie na Twoje pozycjonowanie.

 

E-mail marketing – zadbaj o dobry content

Więc co ma wspólnego e-mail i SEO? Jedną z odpowiedzi jest content marketing! Po pierwsze, jest to najlepszy sposób na długotrwałe budowanie swojej widoczności w wynikach wyszukiwania. Po drugie, e-mail to najbardziej skuteczny kanał do promocji treści. Wszystko więc łączy się w całość.

Jak być może wiesz, działania SEO można podzielić na on-page, czyli te optymalizacyjne na stronie, którą chcesz wypozycjonować, oraz off-page, czyli pozyskiwanie linków oraz ruchu na stronę z zewnątrz. E-mail marketing będzie wpisywał się w tę drugą kategorię.

Nawet jeśli tworzysz ciekawe treści na swoim blogu, to zanim pokażą się one wysoko w wyszukiwarce może minąć sporo czasu. Dlatego warto pokazać algorytmom wyszukiwarek, że od początku cieszą się one dużym zainteresowaniem. E-mail jest jedną z najbardziej powszechnych oraz jedną z najskuteczniejszych metod promocji treści. Według Campaign Monitor szansa, że ktoś kliknie w link umieszczony w mailu, jest sześć razy większa niż np. w link na Twitterze.

Trzeba tu jednak uczciwie powiedzieć, że oficjalnie samo zwiększenie ruchu w witrynie, nie powinno wpływać na pozycję strony, ale…

Dłuższy czas na stronie, mniejszy współczynnik odrzuceń

Dużą zaletą e-mail marketingu jest to, że Twoi subskrybenci zapisali się do newslettera dobrowolnie i wyrazili chęć otrzymywania od Ciebie informacji. Oznacza to, że są zainteresowani tematyką, w której się specjalizujesz. To dlatego tak wielu z nich otwiera teksty, jakie otrzymują w newsletterze i poświęca im sporo uwagi. Dzięki e-mail marketingowi nie tylko zwiększysz ruch na stronie, ale upewnisz się, że będzie to ruch wartościowy.

W konsekwencji wydłuży się średni czas, jaki użytkownicy spędzają na Twojej stronie oraz zmniejszy się bounce rate, czyli wskaźnik pokazujący, jaki odsetek internautów wychodzi z danej witryny zaraz po jej otworzeniu, nie wchodząc z nią w żadną interakcję (np. może być nią otwarcie kolejnej podstrony). Te dwa parametry z kolei są śledzone przez Google i dowodzono już, że strony pokazujące się wyżej w wynikach, mają te wskaźniki lepsze (dłuższy czas na stronie, niższy bounce rate).

Więcej udostępnień treści

Jeżeli tworzysz ciekawy content i docierasz z nim do osób zainteresowanych daną tematyką (a jak ustaliliśmy, możesz tego dokonać za pomocą newslettera), zwiększasz szansę na udostępnienia. Osoby, którym spodoba się Twój artykuł, być może zechcą pochwalić się nim w mediach społecznościowych lub na forach. To znowu pozytywnie wpłynie na ruch na stronie oraz link building. Możesz ich do tego dodatkowo zachęcić, umieszczając w newsletterze przyciski “share”, czyli takie, w które wystarczy kliknąć, by szybko udostępnić treść w danym medium społecznościowym (np. Facebook, Twitter, Instagram, LinkedIn czy YouTube).

Ponadto możesz pokusić się o tzw. cold mailing, czyli przygotowanie specjalnej wiadomości, która ma pokazać, że Twój artykuł jest niezwykle ciekawy i warto się na niego powołać na swojej stronie. Taką wiadomość należy przesłać bezpośrednio do różnych influencerów czy blogerów, którzy mają rozgłos w Twojej branży. Stwarza to okazję do pozyskania linków ze stron zewnętrznych o dobrej jakości.

Drugie życie starych treści

E-mail marketing to również sposób na dystrybucję treści, które ukazały się na Twoim blogu już jakiś czas temu. Jeżeli masz dobrze wypozycjonowane artykuły i nie chcesz stracić pozycji, warto je co jakiś czas zaktualizować (choćby delikatnie), a następnie wysłać np. do nowo zapisanych subskrybentów, którzy mogli tych tekstów jeszcze nie widzieć. To powinno korzystnie wpłynąć na Twój wynik w algorytmach Google.

Warto też dodać, że często zainteresowanie wpisami z bloga może rosnąć sezonowo. Dotyczy to takich wpisów, jak np. “Najlepsze kampanie z okazji Black Friday”, “Co kupić na prezent z okazji dnia kobiet”, “Najlepsze pomysły na walentynkowy newsletter” itp. Je również możesz podesłać w newsletterze przed okresem, w którym odbiorcy mogą być danym tematem zainteresowani.

Archiwum maili na stronie

Czasem zdarza się, że firmy na swojej stronie umieszczają archiwum newsletterów, w których zawarte są przecież (zarówno w tekście, jak i w alt’ach grafik) różne słowa

kluczowe. Są one widoczne dla algorytmów wyszukiwarek, więc działają korzystnie dla Twojego SEO.

Reputacja = więcej wejść bezpośrednich

Na koniec warto wspomnieć, że e-mail marketing to kanał służący do budowania relacji z odbiorcami. W bazie mailowej mogą znajdować się osoby, które natrafiły na jakąś ciekawą treść na Twoim blogu i dlatego postanowiły zapisać się na newsletter. Nie są to jednak jeszcze wierni odbiorcy czy tym bardziej lojalni klienci. Wysyłając do nich kolejne newslettery, budujesz swoją reputację. Stajesz się w ich oczach ekspertem w swoim fachu. Dzięki temu część z tych odbiorców nie będzie szukać informacji w Google, lecz będzie bezpośrednio wchodzić na Twoją stronę. A to zawsze wskazówka dla wyszukiwarek, że witryna jest godna zaufania.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.