Błędy SEO

Czego unikać,

by nie stracić swojej pozycji w Google.

Home

Błędy SEO – 10 błędów, przez które stracisz pozycje w Google

logo Google

Pozycjonowanie to długa droga, a jego efekty zależne są od bardzo wielu czynników. Da się jednak zidentyfikować kilka podstawowych błędów SEO, których popełnienie może przekreślić Twoje marzenia o dobrym wyniku. Zobacz, czego unikać lub co poprawić, by polepszyć swoje SEO.

 

 

Błędy SEO – dziwne adresy URL

Na pewno wysokiej pozycji w Google oraz ruchu na stronie nie przysporzą Ci strony z “dziwnymi” adresami. Najlepiej więc jeśli znajdzie się w takim adresie po prostu nazwa Twojej firmy, organizacji czy bloga wraz z którąś z rozpoznawalnych domen, jak .pl, .com czy .net. Dziwne bywają też adresy podstron w witrynie. Przykładowo: http://nazwatwojejfirmy.pl/284u4ffs93303d9dd9d9/933993deee3

Takie adresy nie są mile widziane przez wyszukiwarkę, a w dodatku nie pomagają użytkownikowi strony w zorientowaniu się, gdzie dokładnie się na niej znajduje. Czy jest to strona np. z kategorią produktu czy już produktowa? Dlatego dobrze przemyśl, jak zakotwiczysz podstrony w swojej witrynie oraz jakie nazwy im nadasz, by równie łatwo stworzyć adresy url.

Brak metatagów

Metatagi to inaczej opis zawartości strony internetowej, który zamieszczony jest w jej kodzie. Ma on znaczący wpływ na pozycję w wyszukiwarce. Algorytmy Google czytają, co znajduje się w metadescription (dobrze umieścić tam frazę kluczową), a także weryfikuje, czy opis odpowiada rzeczywistej zawartości strony. Dlatego nie warto pisać w metatagach o czymś, czego dana witryna nie dotyczy, byleby się wypozycjonować.

Opuszczenie metatagów jest więc dużym błędem SEO, przez który Twoja strona nie pojawi się w wyszukiwarce tak wysoko, jakby mogła. Pamiętaj więc o nich i wykorzystaj ich potencjał.

Próba oszukania Google słowami kluczowymi

Algorytmy Google są coraz doskonalsze i dużo trudniej je oszukać niż kilka lat temu. W dodatku jest to bardzo nieopłacalne. Jeżeli wyszukiwarka zorientuje się, że chcesz sztucznie wypozycjonować swoją stronę, jej pozycja może za karę znacząco spaść. Wcześniej wspominaliśmy, żeby nie wpisywać w metatagach opisów, które nijak się mają do rzeczywistej zawartości strony. Czego jeszcze lepiej nie robić?

Na pewno nie nadużywaj swojej frazy kluczowej. Jeżeli będziesz ją sztucznie wpisywać w każdej linijce czy nagłówkach, Google bez problemu to wykryje. Postaraj się, by pojawiała się w tekście w sposób naturalny. Naprawdę lepiej, by nawet w dłuższym wpisie blogowym pojawiała się ona 10 razy, a nie 100.

Innym błędem SEO jest pisanie frazy kluczowej bez odmian. Wpisywanie jej w ten sposób jest metodą dość przestarzałą i naiwną, bowiem Google dawno nauczyło się czytać słowa z różnymi końcówkami. Najlepiej opisać to na przykładzie. Jeżeli w którymś z narzędzi do słów kluczowych wyszło, że warto pozycjonować się na frazę: miejsce na nocleg Wrocław, to nie warto na swojej stronie używać jej wyłącznie w powyższy sposób. Możesz spokojnie napisać: najlepsze miejsce na nocleg we Wrocławiu. To, że słowa z wybranej frazy nie występują po sobie (rozdziela je “we”), a ostatnie słowo jest odmienione przez przypadki, nie ma żadnego negatywnego wpływu.

Ipad z Google

Brak opisu zdjęć

Google czyta nie tylko tekst, który jest umieszczony na danej stronie www, ale też wszelkie grafiki czy filmy. Co więcej sama obecność grafik wpływa już pozytywnie na pozycję w wyszukiwarce. Statystyki mówią, że większość stron, które znajdują się na pierwszej stronie Google, posiada co najmniej jedną grafikę lub zdjęcie. Dlatego jeśli tylko możesz, używaj ich. A kiedy już umieszczasz na stronie grafikę, to nie zapomnij nadać jej tytułu oraz tzw. alt-u, czyli tekstu alternatywnego. Jest to tekst, który wyświetla się w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nie może być wyświetlona grafika. Brak tych opisów to zmarnowany potencjał, ponieważ Google nie zobaczy, co dokładnie znajduje się na Twojej stronie.

Błędne linkowanie

Jednym ze sposobów na poprawienie pozycji strony internetowej jest link building, czyli pozyskiwanie linków ze źródeł zewnętrznych. Szkopuł tkwi w tym, by zdobyć jak najwięcej linków z różnych domen (najlepiej tych dobrze ocenianych przez Google) w taki sposób, by algorytmy wyszukiwarek nie oceniły Twoich działań, jako próby ich oszukiwania. Jeśli w przeciągu krótkiego czasu kupisz linki z dziesiątek stron o wysokiej reputacji, możesz się spodziewać kary, której efekt będzie odwrotny do zamierzonego – Twoja pozycja zamiast wzrosnąć – spadnie. Tym samym zainwestowane pieniądze w kupno linków pójdą na marne.

 

Długi czas ładowania strony

Według statystyk 57% użytkowników Internetu opuści Twoją stronę, jeśli jej czas ładowania przekroczy trzy sekundy. Jeżeli dodać do tego to, że czas ładowania jest jednym z czynników, jakie sprawdzają algorytmy Google przy pozycjonowaniu, to masz dobry powód, by zająć się prędkością swojej strony. Test możesz przeprowadzić w narzędziu Google: PageSpeed Insights.

Jeżeli okaże się, że strona działa za wolno, a chcesz poprawić swoje wyniki wyszukiwania oraz liczbę odwiedzin, to możesz np.:

  • zmniejszyć rozmiar grafik na stronie;
  • usunąć z niej filmy lub pliki audio, które uruchamiają się automatycznie;
  • zmniejszyć liczbę przekierowań wewnątrz witryny;
  • usunąć wtyczki z Twojego systemu CMS, z których nie korzystasz;
  • korzystać z pamięci podręcznej przeglądarki.

Strona niedostosowana do mobile

Co najmniej od kilku lat na wszystkich konferencjach marketingowych powtarza się, że jednym z najważniejszych trendów, jeśli chodzi o wyszukiwarki internetowe, jest mobile. Rzeczywiście ruch w Internecie pochodzący z urządzeń mobilnych cały czas się zwiększa i w najbliższych latach zapewne dogoni desktop. Brak dostosowania do nich strony internetowej zapewne poskutkuje dużą liczbą odrzuceń strony (wyjść), a to przełoży się na jej pozycję. Oczywiście negatywnie. Ponadto Google zapowiedziało, że w wynikach wyszukiwania w swojej aplikacji będzie promować strony z wersją mobilną. Jeżeli więc Twoja witryna stworzona jest wyłącznie z myślą o desktopie, to najwyższy czas ją zmodernizować.

Brak bloga firmowego

O zaletach prowadzenia bloga firmowego pisaliśmy już nieraz. Jeżeli go nie posiadasz, to po prostu tracisz szansę na widoczność i rozpoznawalność w sieci, ruch na stronie czy możliwość wypozycjonowania się na pewne frazy kluczowe związane z Twoją branżą.

laptop z Google

Brak przekierowań z nieistniejących już stron

Czasem zdarza się, że z asortymentu Twojej firmy znika jakiś produkt lub na Twoim blogu znajduje się nieaktualny artykuł, który postanawiasz usunąć. W obu przypadkach pozostaje zaindeksowany w Google link, który również niektórzy z użytkowników mogą mieć zapisany w wyszukiwarce. Jeżeli nie zrobisz przekierowania, po próbie wejścia na pustą stronę, wyskoczy błąd 404. Duża liczba takich linków z pewnością osłabi Twoją pozycję w wyszukiwarkach.

Duplikacja contentu

Negatywnie na wyniki wyszukiwania wpływają treści, które nie są unikatowe. Na przykład jeśli sprzedajesz w sklepie internetowym jakieś produkty, którego opis skopiujesz ze strony producenta, nie będzie to działanie przyjazne SEO. Tak samo jeśli powielisz jakiś artykuł w sieci i osadzisz go w swojej witrynie. Nawet jeśli zrobisz to zgodnie z prawem, czyli uzyskasz zgodę właściciela praw autorskich, dla Google będzie to zduplikowany content i z pewnością oceni go niekorzystnie.

Podsumowując

Oto zbiór błędów SEO, których uniknięcie jest na szczęście bardzo proste. Wystarczy więc sprawdzić, czy powyższe zagrożenia dla SEO nie występują na stronie, którą chcesz wypozycjonować, i w razie konieczności je wyeliminować, a to znacząco poprawi Twoje wyniki. Powodzenia.

Our Score

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.